Każda grafika na koszulce Wikiink zaczyna się od iskry — czasem to obraz wygenerowany przez AI, czasem zdjęcie prawdziwego kota z internetu, a czasem coś zupełnie przypadkowego, co przykuło moją uwagę.
Pracuję z obrazami, które mają w sobie coś — realizm, dziwność, humor. Szukam twarzy, póz, momentów które mówią coś bez słów. Potem biorę rysik i zaczynam obrysowywać. Linia po linii, krzywa po krzywej — aż z cyfrowego obrazu wyłania się coś zupełnie nowego.
Czasem dodaję kotu zbroje. Czasem ogon syreny a Czasem po prostu zmieniam wyraz twarzy tak, żeby powiedział to, czego nie da się powiedzieć słowami.
To nie jest kopiowanie. To przekształcanie — filtrowanie przez mój styl, moją wrażliwość, moje poczucie humoru. Każda grafika Wikiink to oryginał, nawet jeśli zaczęła jako coś zupełnie innego.
Sztuka jest wszędzie. Trzeba tylko wiedzieć jak ją zobaczyć.